Rozdział 1
Dryń Dryń głupi budzik, jest 9:00 wstałam wzięłam ciuchy zdjęłam z siebie piżamę i weszłam pod prysznic, ubrałam się zrobiłam makijaż ubrałam się w to.http://img.szafa.pl/ubrania/1/016234841/big_1381310672/na-jesienne-dni.jpgZeszłam na dół zjeść śniadanie, oczywiście mojej mamy nie było ale się już przyzwyczaiłam. Postanowiłam iść do centrum handlowego na zakupy ubrałam buty i wyszłam z domu.Po paru minutach doszłam do centrum, najpierw poszłam do butiku kupić jakieś buty itd. Po dwóch godzinach skończyłam zakupy, weszłam do kawiarni usiadłam przy stoliku i zamówiłam kawę.
Oczami Zayna
Siedziałem z kumplami przy stoliku na przeciwko nas usiadła dziewczyna była piękna nie wiedziałem co mam zrobić więc wstałem i poszedłem do stolika dziewczyny.
- Cześć - usiadłem się na przeciwko dziewczyny i patrzyłem jej prosto w oczy dziewczyna się zawstydziła i spuściła głowę na dół.
- Hej - powiedziała nie śmiało
- Jestem Zayn
- ja jestem Winter
- miło mi cie poznać
Oczami Winter
Siedziałam sobie przy stole nagle dosiadł się jakiś chłopak był bardzo ładny.Chłopak cały czas siedział i sie na mnie patrzył.
- co się tak patrzysz
- a bo nie mogę się na ciebie na patrzeć. Powiedz mi ile masz lat i gdzie się uczysz Winter.
- mam 19 lat razem z mamą niedawno się tu wprowadziłam bo zaczynam tu studia.
- Aaa - podszedł do nas chłopak który miał burze loczków na głowie powiedział coś na ucho Zanowi.
- Wiesz ja muszę już lecieć dasz swój numer telefonu
- Umm jasne - zapisałam swój numer na kartce i mu dałam, chłopak go wziął podziękował i z kolegami wybiegli jak oparzeni z kawiarni byłam trochę zdziwiona bo nie wiedziałam co się dzieje ale cóż nie moja sprawa zapłaciłam za kawę, i poszłam do domu.Weszłam do domu na stole leżał liścik od mamy było napisane że musiała wyjechać w pilnej sprawie i że wróci za miesiąc, nie no świetnie po prostu, poszłam do swojego pokoju postanowiłam się pouczyć z biologi,ale coś mi nie wyszło dostałam SMS od Zayna
' to co było napisane w SMS '
Cześć Winter chciała byś iść do kina ?
hej a kiedy i o której
no dzisiaj i teraz
no ale no okej
dobra to otwórz drzwi - zdziwiła mnie ten ostatni SMS skąd on wie gdzie ja mieszkam.Zeszłam szybko na dół otworzyłam drzwi a przed drzwiami ujrzałam zayna.
- Hej idziemy
- Umm skąd wiedziałeś gdzie ja mieszkam
- Oj Winter ja wszystko wiem to jak idziemy
- No okej - wziełam kurtkę i weszłam z domu.Szliśmy w stronę kina żeby dojść do kina cze ba było iść przez ciemny lasek odkąd się wprowadziłam zawsze bałam się tam tędy chodzić.
- Zayn musimy iść przez las nie możemy iść lasem
- A co boisz się
- no trochę
- Nie bój się przy mnie ci nic nie grozi
- wierze ci.
szliśmy w ciszy kawałek dalej zobaczyłam jakiegoś chłopaka który nas obserwował zaczął do nas podchodzić Zayn wziął moją rękę i ją mocno uścisnął.
- Zayn Zayn Malik we własnej osobie o proszę znalazłeś sobie nową zabaweczkę.
- O czym on mówi zayn
- o niczym
- Jak o niczym nie pamiętasz co zrobiłeś mojej siostrze to też była twoja dziewczyna ale traktowałeś ją jak zabawkę do sexu.
- Skończ
- o co chodzi zayn powiedz mi - łzy napływały do moich oczu
- Wiesz o co chodzi zayn wykorzystał moją siostrę ośmieszył ją a ona się zabiła przez niego ale dzisiaj zayn pożałujesz tego co zrobiłeś - za uwarzyłam jak z krzaków wychodzi czterech chłopaków.
- Zayn pisnęłam - Zayn rzucił się na chłopaka chciałam uciec ale dwóch mnie chwyciło.
- Zayn zayn krzyczałam ci dwaj mnie ciągnęli w krzaki coraz bardziej sie bałam.
- Zabawimy się trochę
- Nie sadze powiedział zayn - zaczęli się bić a ja stałam pod drzewem w podartej koszuli i bez spódnicy tusz miałam rozmazany od płaczu miało być tak romantycznie a zamieniło się w koszmar.
Widziałam tylko jak chłopacy uciekają zayn patrzył na mnie i mnie przytulił.
- Nie dotykaj mnie
- Winter co się stało
- ty mi się pytasz co się stało jacyś kolesie chcieli mnie zgwałcić i to przez ciebie niby jestem jakąś twoją zabaweczką nie jestem twoją własnością rozumiesz nie.
- Ale Winter - zayn powiedział jak by miał za chwile płakać znowu próbował mnie przytulić.
- Nie dotykaj mnie krzyknęłam z płaczem i uciekłam.
- Winter proszę cie - słyszałam głos zayna ale nie miałam zamiaru się zatrzymać . Trochę dziwnie wyglądałam bo biegłam w poszarpanej koszuli i w majtkach i na dodatek tusz miałam na całej twarzy rozmazany. Czułam jak ktoś chwycił mnie za rękę i popchnął w krzaki gdy otworzyłam oczy zauważyłam trzech mężczyzn.
- o co chodzi.
- ci mała trochę się zabawimy
- co nie - zaczęłam krzyczeć ci faceci wzięli mnie w głąb lasu tak że nikt mnie nie słyszał próbowałam uciec ale dostałam czymś ciężkim w głowę i straciłam przytomność.
Następny dzień
Obudziłam się naga przywiązana do drzewa zaczęłam krzyczeć tak głośno jak mogłam.
- Halo co się tu dzieje - powiedziała jakaś pani
- Halo proszę pani proszę mi pomóc proszę zaczęłam płakać
- Matko boska co się stało
- zostałam zgwałcona niech pani mi pomoże - pani zadzwoniła na policje i pogotowie po chwili już była policja i pogotowie przyjechała nawet telewizja.
Oczami zayna
Byłem załamany po tym co wczoraj powiedziała mi Winter ze szłem do kuchni zrobiłem śniadanie i włączyłem telewizor to co usłyszałem zszokowało mnie.
" Dziewiętnastoletnia Winter Colin wczorajszej nocy została brutalnie zgwałcona po tym jak ją zgwałcili to jeszcze przywiązali ją do drzewa dziewczyna znajduje się w szpitalu św Wojciecha jest zziębnięta i przechodzi generalne badania. Gdy tylko to usłyszałem szybko się ubrałem i pojechałem do szpitala. Po godzinę dojechałem do szpitala pobiegłem do recepcji
- Dzień dobry gdzie znajde Winter Colin
- Yyy już chwile, o pani Winter została wypisana.
- Dziękuje do widzenia. - wsiadłem do samochodu i jechałem w stronę domu Winter.